Od wielu lat już nie wystarczy, żeby samochód był ładny, praktyczny, bezpieczny i dobrze wyceniony. Oprócz tego powinien zwracać uwagę, a najlepiej żeby choć trochę przypominał auto terenowe.
Samochody terenowe kojarzą się pozytywnie: z podróżami, wolnością, pokonywaniem przeszkód i aktywnym stylem życia. Ponieważ większość ludzi nie ma ochoty znosić niewygód związanych z jazda klasyczną terenówką, kilkadziesiąt lat temu powstała klasa samochodów SUV.
Sport Utility Vehicle (samochód sportowo-użytkowy) ma pewne cechy auta terenowego (napęd 4x4, podniesione nadwozie, sylwetka), ale tak naprawdę nie służy do pokonywania bezdroży.

Z tego samego powodu, mniej więcej dekadę temu powstał kolejny segment samochodów - crossover, łączący więcej motoryzacyjnych gatunków.
Crossover to taka nisza w segmencie SUV, której przedstawiciele mają jeszcze mniej cech samochodu terenowego. Dzięki temu na co dzień jeździ się nimi, jak osobowymi, ale mają zwiększony prześwit i atrakcyjną sylwetkę.
Nowy Seat jest bardziej miejski czy kompaktowy?
Arona jest modelowym przykładem crossovera. Do SUV-a jej troszkę brakuje, między innymi napędu 4x4. Seat nazywa swój nowy produkt, kompaktowym crossoverem, można by z tym twierdzeniem polemizować, ale zarazem jest w nim sporo racji.
Arona powstała na platformie MQB, tak samo jak wiele innych samochodów koncernu (m.in. Ibiza i Leon). Jej najbliższym krewnym jest miejski Seat Ibiza.
W porównaniu z nim, długość całkowita Arony zwiększyła o ok. 8 cm, a rozstaw osi o symboliczne 2 mm. Arona jest od Ibizy jednak wyższa o niemal 10 cm (częściowo to zasługa zwiększonego prześwitu i średnicy kół).

Bagażnik Arony ma pojemność 400 l, to o 45 l więcej niż Ibiza. Nawiasem mówiąc, cała klasa samochodów miejskich (B) urosła tak bardzo, że obecnie uniwersalnością zbliżyła się do tak zwanych aut kompaktowych (klasy C). Ibiza jest tego najlepszym przykładem.

W porównaniu z nią, wygląd zewnętrzny Arony został ożywiony dwukolorowym lakierem, relingami dachowymi oraz panelami z tworzyw sztucznych i aluminium, które pozwolą się zmierzyć z miejską dżunglą - słupkami, murkami oraz innymi użytkownikami dróg.
Wnętrze Arony jest podobnie przestronne, jego stylistyka została przejęta od miejskiego Seata Ibizy, ale w droższych wersjach Arony jest atrakcyjniej wykończone i lepiej wyposażone. Wśród dodatków można znaleźć inteligentny tempomat, układ automatycznego parkowania, w pełni diodowe reflektory, a w 2018 r. dołączą do nich wyświetlacz ciekłokrystaliczny zamiast klasycznych wskaźników oraz Alexa - robiący furorę w USA elektroniczny asystent internetowego giganta, koncernu Amazon.
Nowy Seat Arona - DSG tylko w jednej wersji
Źródłem napędu crossovera jest jeden z gamy małych silników koncernu VW. Podstawowa jednostka napędowa to trzycylindrowy, benzynowy silnik 1.0 TSI o mocy 95 lub 115 KM. Taką samą moc maksymalną osiągają dwie wersje turbodiesla 1.6 TDI.

Zwieńczenie gamy stanowi benzynowy silnik 1.5 TSI, rozwijający 150 KM. W większości wersji znalazły się manualne skrzynie biegów (5-lub 6-stopniowe), w wybranych odmianach silnikowych będzie można zamówić dwusprzęgłową, 7-stopniową skrzynię biegów DSG.
Mimo zwiększonego prześwitu i wysokości, który siłą rzeczy spowodował przesunięcie środka ciężkości do góry, nowy Seat prowadzi się bardzo zwinnie i pewnie, niemal sportowo.

Dotyczy to w szczególności najdroższej, 150-konnej wersji silnikowej. Wszystkie odmiany mają przyzwoite osiągi, głównie dlatego, że Arona jest wyjątkowo lekkim samochodem. Masa własna najlżejszej wersji, to 1165 kg.
Najlepiej rozpędza się najcięższa (1222 kg), 150-konna odmiana. Taka Arona osiąga pierwszą „setkę” już po 8 s i rozpędza się do 205 km/h. Podczas jazdy najbardziej mi przeszkadzały szumy powietrza opływającego przednie słupki, ale podobno w Seacie już się zastanawiają, jak je ograniczyć. Poza tym we wnętrzu jest cicho, szczególnie w wersji 1.5 TSI, której silnik pracuje bardzo kulturalnie, bezwibracyjnie i jest dobrze wyciszony.
Najmocniejsza jednostka napędowa jest również elastyczna, zazwyczaj nie ma potrzeby redukowania przełożenia. Arona z tym silnikiem przyspiesza chętnie nawet przy niskich obrotach. Wprawdzie ma mało atrakcyjne brzmienie i przyspiesza liniowo (podobnie w całym zakresie obrotów), przez to nie zachęca do sportowej jazdy, ale kiedy się na nią zdecydujemy, sprawdza się znakomicie.

Seat Arona jest wytwarzany w Martorell, największej hiszpańskiej fabryce samochodów, zlokalizowanej w sercu Katalonii.
Na początku w ofercie znajdą się tylko wersje silnikowe 1.0 TSI, inne mają do nich dołączyć w 2018 r.

Na koniec trzeba wspomnieć, że nowy Seat jest niemalże (jest minimalnie mniejszy) bliźniakiem niedawno zaprezentowanego VW T-Roc, jednak w ofercie Seata zabrakło najdroższych odmian silnikowo-napędowych, które występują w Volkswagenie (2.0 TSI 4Motion). Dzięki temu cennik Seata prezentuje się nieco atrakcyjniej, ale nadal potencjalni nabywcy Arony, będą musieli za nią zapłacić zauważalnie więcej, niż za typową miejską Ibizę.